Reklama
  • Poniedziałek, 14 marca 2016 (14:00)

    Czy jesteś nadopiekuńczą matką?

Nadmiar uwagi wcale nie pomaga dziecku, tylko blokuje jego prawidłowy rozwój. Może troszczysz się o smyka za bardzo? Sprawdź!

Czteroletnia Julka, została skierowana na wizytę do psychologa. W trakcie badania konieczne było zejście ze schodów. Ku zdziwieniu specjalisty, dziewczynka położyła się na brzuszku i... zjechała na sam dół. Wyglądało to na zabawę.

Reklama

Ale Julia wyjaśniła, że inaczej nie może chodzić po schodach, bo rodzice powiedzieli, że upadnie i zrobi sobie krzywdę. Nauczyli ją więc „bezpieczniejszego” sposobu.

To tylko jeden z przejaskrawionych przykładów rodzicielskiej troski. Nadopiekuńczy rodzice kochają swoje dzieci, tyle że boją się o nie nadmiernie, poza tym są zbyt pobłażliwi i szczególnie skłonni do rozpieszczania.

Nie pozwalają kilkulatkom np. samodzielnie jeść uważając, że smyk tego nie potrafi lub myśląc: „Po co malec ma się męczyć, ja zrobię to lepiej”. Dziecko powoli staje się „niewolnikiem” rodzicielskiej miłości. Jednak nadmiar uczucia przynosi mu tylko krzywdę: nie pozwala na samodzielność i niezależność.

Dlaczego niektórzy rodzice są zbyt troskliwi?

● TŁUMIĄ AGRESJĘ. Każdy rodzic prócz miłości odczuwa w stosunku do dziecka (przynajmniej czasem) złość i gniew. Część rodziców ma jednak z tego powodu potworne poczucie winy. Dlatego ich miłość zaczyna być „przesłodzona”.

● MAJĄ MAŁE POCZUCIE WARTOŚCI. Jeżeli rodzic nie potrafi zadbać o własne interesy i ma zaniżoną samoocenę, zaczyna przelewać swoje pragnienia na dziecko. Takim rodzicom wydaje się, że pociecha marzy właśnie o tym, czego oni sami pragną dla siebie.

Nie potrafią jednak dostrzec rzeczywistych potrzeb malucha. Objawia się to w różny sposób. Rodzic może np. marzyć o samochodzie, ale odmawia sobie wszystkiego i kupuje maluszkowi zabawki, których cena jest bardzo wygórowana.

● GNĘBIĄ ICH RÓŻNE LĘKI. Przyczyn nadopiekuńczości może być jeszcze wiele: własne traumatyczne przeżycia z dzieciństwa, lęk przed samotnością.

Niektórzy rodzice rywalizują też z innymi rodzicami. Uważają, że będą najlepsi, jeśli poświęcą wszystko dla dziecka.

Konsultacja: dr Marcin Florkowski, psycholog dziecięcy z Uniwersytetu Zielonogórskiego. Tekst: Olga Kublik

Więcej na temat:Nie | nadmiar | Julia | konsultacja | julia | Julia | Julia | marcin | Olga | maj

Zobacz również

  • Słyszałam, że kobiety w ciąży mogą leczyć zęby za darmo. To prawda? Czy to znaczy, że w każdym gabinecie będę obsłużona bezpłatnie? Czy są jeszcze jakieś inne bezpłatne świadczenia poza tymi... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.